Najnowsze

Co zrobić, żeby nie zostać uznanym za spamera i dotrzeć do klientów w najlepszy możliwy sposób?

Connected Shopping / 30 marca 2016

Dziennie ludzkość wysyła 40 mld e-maili. Część z nich to nieistotny i irytujący spam, którego każdy chciałby uniknąć. Jak więc skonstruować newsletter, który spełni oczekiwania użytkowników i nie trafi do skrzynki z niechcianą korespondencją?

Wiedza klientów dotycząca ofert i produktów firmy jest podstawą zwiększania jej obrotów. Jednak tylko inteligentne, sprecyzowane działania mają szansę zainteresować odbiorców i budować zaufanie do marki. Nieodpowiedni dobór narzędzi marketingowych może zadziałać wręcz odwrotnie. Dlatego tak istotne jest odpowiednie przygotowywanie wiadomości, którymi dzielimy się z potencjalnymi kontrahentami.

„Pierwszym krokiem do nie bycia uznanym za spamera jest nim nie być. Za tą, jak się wydaje, dość prostą i absurdalną poradą kryje się podstawa profesjonalnego newslettera – nie możemy go wysyłać osobom, które same się na niego nie zapisały. Przed każdym działaniem musimy uzyskać zgodę klienta. Jeśli jej nie dostaliśmy to z dużym prawdopodobieństwem możemy przewidzieć, że umieści nas w skrzynce spam. Zirytowanie klienta to jedna z krótszych dróg do stracenia go, nie możemy nic robić bez jego zgody” – zauważa Agata Lejman, ekspert SalesBee. Z tego samego powodu rezygnacja z newslettera dla już zapisanych użytkowników powinna być prosta i intuicyjna. To, że adresat nie chce więcej dostawać wiadomości nie oznacza, że przestanie być odbiorcą usług. Jeśli jednak firma dalej będzie wysyłać mu niechciane treści, z całą pewnością przestanie nim być.

Dlatego warto pamiętać, że to klient decyduje czy chce otrzymywać newsletter, a marketerzy powinni bezwzględnie szanować jego decyzję. Jeśli natomiast firmie zależy na tym, by poszerzać bazy kontaktów, warto zaproponować odbiorcom coś w zamian, np. rabat na zakupy za zapisanie się do listy mailingowej.

Dobry newsletter to nie tylko wizytówka firmy, to także narzędzie do promocji jego marki oraz budowy wizerunku. Jest to także skuteczny sposób na zwiększanie sprzedaży. Jeśli nie chcemy zostać uznani za spamera to warto pamiętać, żeby nie przesadzić z częstotliwością wysyłania mailingów. Najlepszą praktyką jest korespondencja newslettera raz na tydzień. Codzienne wiadomości sprawdzają się w klubach zakupowych, ale są irytujące dla klientów klasycznych sklepów.

Oto 4 wskazówki dotyczące tego, jak powinien być skonstruowany dobry newsletter.

  1. Skorzystaj z narzędzi uwzględniających specyfikę działania filtrów antyspamowych

Filtry antyspamowe mają swoją logikę działania. Ich algorytmy sprawdzają wiele elementów maila, by odsiać pożądane wiadomości od tych, których użytkownik nie chce oglądać. Oprogramowanie przepuszcza wiadomości od znanych użytkowników, jednocześnie sprawdzając temat, adres i domenę nadawcy. Analizowana jest również treść, linki w niej zawarte i liczba obrazów w stosunku do tekstu. Wszystkie elementy składowe maila są sprawdzane pod względem jakości i bezpieczeństwa. Każdy szczegół jest istotny. Tworząc newsletter warto skorzystać z dostępnych na rynku inteligentnych narzędzi, które pozwolą na proste i szybkie stworzenie wiadomości, która nie trafi do spamu, umożliwiając jednocześnie jego szybkie przetestowanie.

  1. Użyj szablonów do stworzenia newslettera

Dobry i skuteczny newsletter zaczyna się na etapie projektu. Nie trzeba być mistrzem marketingu, żeby dobrze go skonstruować i uniknąć antyspamowej pułapki. Na rynku istnieją proste i intuicyjne kreatory, dzięki którym z gotowych, przetestowanych szablonów można stworzyć perfekcyjny newsletter. Dodatkowym atutem jest możliwość personalizacji maila, tak by adresat poczuł, że firma traktuje go wyjątkowo i pamięta o jego preferencjach. Dodatkowo wiadomość przetestują dostępne filtry antyspamowe, które pozwolą uniknąć zepchnięcia maila w niebyt skrzynki spam.

  1. Przygotuj odpowiedni tytuł, wybierz indywidualnego nadawcę

Tytuł newsletera jest równie ważny, co zawartość. Powinien być stosunkowo krótki i intrygujący, ale przede wszystkim nie powinien wprowadzać odbiorcy w błąd co do zawartości. Nie warto stosować trików, jak na przykład Twój numer zamówienia to… – takie sztuczki nie pomagają i bardzo źle wpływają na wizerunek marki.

Warto wysyłać newsletter ze skrzynki pracownika firmy, z podanym w adresie imieniem i nazwiskiem. Dzięki temu adresat czuje, że sklep czy przedsiębiorstwo wykazuje wobec niego indywidualne podejście, a nie traktuje go jak kolejną anonimową osobę z ogromnej bazy danych. To z pewnością wpływa na lepszy odbiór i pomaga zbudować z przyszłym klientem długotrwałą relację.

Dodatkowo istotne jest, aby zwrócić uwagę, czy domeny, z których korzysta firma, nie są uznane za podejrzane. Dlatego należy mieć pewność, że mail jest wysyłany od zaufanego dostawcy, inaczej wszystkie wysiłki pójdą na marne, bo wiadomość trafi do folderu SPAM.

  1. Zwróć uwagę na wygląd – przeprowadź próby

Oprócz technicznych szczegółów, warto zadbać o estetykę newslettera. Nawet korzystając z intuicyjnych kreatorów mailingów warto wypróbować kilka wariantów i pokazać je do oceny współpracownikom, tak żeby wybrać ten najlepszy. Dobrze jest również na wybranej grupie odbiorców przeprowadzić testy A/B i przekonać się, jakie rozwiązania są najskuteczniejsze. Należy pamiętać, że newsletter musi zawierać niezbędne elementy takie jak nagłówek, CTA (call to actionprzycisk, który zachęca odbiorcę do kliknięcia i prowadzi do wykonania przez niego pożądanej przez nas akcji), nie tylko same zdjęcia, ale też odpowiednią ilość tekstu.

Powinien również oferować dodatkową korzyść dla odbiorców. Bardzo istotnym szczegółem są linki wklejone w treść maila. Muszą wskazywać, co użytkownik znajdzie po kliknięciu w nie. Nie należy korzystać z adresów URL – nie dość, że są nieestetyczne i mało profesjonalne, to mogą spowodować zablokowanie wiadomości przez filtr antyspamowy. Dla przykładu: jeśli chcemy zaoferować naszym klientkom nową kolekcję wiosennych sukienek to zamiast wklejać w treść długi i mało czytelny adres URL, np. sklep.pl/odziez/xxxxx/xxxx/xxxx/ warto stworzyć czytelnego linka, który będzie niósł treść i sugerował, dlaczego warto go otworzyć, np. Zobacz wiosenną kolekcję sukienek. Profesjonalny wygląd maila powoduje lepszą interakcję z odbiorcą, dlatego warto zwrócić na to szczególną uwagę.






Bartłomiej Pobocha
Żądny wiedzy. Chce być connected w każdym tego słowa znaczeniu i niezależnie od konsekwencji. Fan literatury fantasy, historii i motoryzacji. W życiu kieruje się nie tylko nawigacją.




Poprzedni wpis

Diagnoza w chmurze, czyli wirtualny lekarz

Następny wpis

Connected Life Magazine i Wielki Test Flotowy





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij