Najnowsze

Czy w najbliższej przyszłości będziemy jeździć samochodami connected?

Connected Cars / 20 kwietnia 2015

Zawieszenie sterowane nawigacją GPS, automatyczne parkowanie bez kierowcy, kontrola samochodu przy użyciu gestów, aktywny tempomat dostosowujący prędkość do rozpoznanych ograniczeń. Oto technologie, które już niedługo zagoszczą w autach dla przeciętnego Kowalskiego, Olsena, Smitha czy Schmidta.

Warto przyjrzeć się nowym pojazdom klasy premium, które niebawem pojawią się w salonach. Najnowsze technologie, będące w nich dostępne, trafią również do popularnych aut. Czyli do pojazdów, na jakie będzie stać statystycznego obywatela Unii Europejskiej. Znamienne, że wśród nowych rozwiązań obecnie zachwalanymi przez koncerny samochodowe, coraz więcej związanych jest z technologiami pozycjonowania oraz łączności z internetem. Przed nami prawdziwa era connected cars.

Według raportu Berg Insight, dwa lata temu wśród wszystkich nowo zakupionych samochodów ok. 12 proc. podłączono do internetu w ramach różnorodnych systemów telematyki. Liderem stała się Ameryka. Niemal 30 proc. pojazdów, które wyjechały z salonu jako fabrycznie nowe, miało dostęp do sieci. W Europie, Japonii oraz Korei udział aut z rozwiązaniami online jest wyraźnie mniejszy: ok. 11-12 proc. W Chinach jeszcze mniej: 6 proc. Prognozy jednak są niezwykle obiecujące. Według najbardziej optymistycznych, sprzedaż modeli z rozwiązaniami telematycznymi ma co roku rosnąć nawet o ponad 30 proc. A to oznacza, że w ciągu kilku lat na całym świecie niemal 159 mln kierowców będzie poruszać się pojazdami connected.

Przy piwie o kobietach i connected…

Niewykluczone, że już wkrótce tematem rozmów w pubie, knajpie czy na imprezie nie będą prowadzone rozważania na temat wielkości felg, mocy i pojemności silnika. Zamiast nich dyżurnym tematem stanie się connected. Drogi kierowco: nieważne co masz pod maską. Ważne, jak się łączysz ze światem i co z tego masz.

fot. VW

fot. VW

Zasadne pytanie: jak się połączyć z internetem? W luksusowych limuzynach odpowiedni modem wraz z kartą SIM jest już na stałe wbudowany do auta. W przypadku tańszych samochodów modem zwykle stanowi wyposażenie opcjonalne (choć są wyjątki takie jak Renault R-Link). Kierowca może jednak alternatywnie skorzystać z własnego telefonu i udostępnić połączenie. Dzięki rozwiązaniom takim jak Android Auto, CarPlay czy MirrorLink uzyskanie dostępu do internetu nie będzie problemem nawet dla najmniej doświadczonych użytkowników.

Wielkie odliczanie do technologicznego rozpasania

W Monachium trwa właśnie wielkie odliczanie do premiery flagowej limuzyny serii 7. Audi szykuje kolejną generację A8. Za oceanem koncern GM intensywnie pracuje nad ekskluzywnym sedanem marki Buick, Cadillac chwali się luksusowym CT6, a Lincoln szczyci prestiżowym modelem Continental Concept. Wszystkie łączy jedno: to będą samochody podłączone do internetu. A im bliżej premiery, tym producenci zdradzają więcej szczegółów. Nie tylko, by podsycić zainteresowanie. Ale także, by wyprzedzić konkurencję.

Prawdziwy wyścig zbrojeń zaczyna się w kwestii komunikacji pomiędzy człowiekiem a samochodem. W autach mamy już przecież sterowanie głosowe, ekrany dotykowe i rozpoznawanie ruchów palcem (tzw. odręczne pismo). Najwyższa pora komunikować się gestami. Wykonując zatem określone ruchy, zwiększymy lub zmniejszymy głośność, włączymy światła czy wybierzemy nagrania podczas słuchania muzyki. Po konceptach sterowania gestami w prototypach Mercedesa i Volkswagena pora na wersję, którą można zamówić w salonie. Nabywcy nowej generacji BMW serii 7 będą mogli skorzystać z ciekawej technologii. Zasadne pytanie, czy łatwo będzie się przyzwyczaić do nowego zachowania za kierownicą? I jak przyjmą machanie rękami inni użytkownicy drogi?

Jaka nawigacja, taki komfort

BMW nie ograniczy się jedynie do zmiany sterowania. Zapewni także kierowcy dodatkowego asystenta w trakcie podróży. Niemcy twierdzą, że nawigacja przestanie służyć tylko jako elektroniczny przewodnik, by dotrzeć do celu jak najbardziej efektywnie (ominąć korki i zużyć jak najmniej paliwa). Technologia lokalizacji, dane zawarte w mapach oraz informacje pobierane z sieci przydadzą się także do sterowania zawieszeniem i skrzynią biegów. Nowa seria 7 z odpowiednim wyprzedzeniem dostosuje amortyzatory do gorszej nawierzchni, usztywni przed ostrzejszymi zakrętami oraz zmieni przełożenie, by ułatwić podjazd pod strome wzniesienie. Wspomoże również pracę hamulców zanim dotrzemy do górskiego zjazdu. Dla porównania w nowym Mercedesie klasy S wykorzystano natomiast zaawansowany system z kamerą skanującą nawierzchnię.

Wspomaganie kierowcy nie ograniczy się jednak tylko do przygotowania zawieszenia i układu hamulcowego. Dane zawarte w mapach, informacje online oraz obraz z kamer można również wykorzystać do pracy inteligentnego tempomatu, dzięki któremu kierowca może poczuć się jak w autonomicznym samochodzie. Auto bowiem nie dość, że samo utrzyma się na wyznaczonym pasie ruchu i zachowa bezpieczną odległość, to jeszcze dostosuje prędkość na podstawie zebranych danych (nowy układ w BMW 7 oraz Ford Intelligent Speed Limiter). W przypadku, gdy nie będzie w stanie zweryfikować dopuszczalnej prędkości na podstawie systemu rozpoznawania znaków drogowych (kamera), wykorzysta dane uzyskane z sieci oraz zapisane w mapie.

Pod względem techniki jesteśmy bliżej autonomicznych aut niż nam się wydaje. Oprócz zaawansowanych systemów aktywnych tempomatów, współczesne samochody potrafią jeszcze wyręczyć kierowcę podczas parkowania. Nawet w popularnych azjatyckich i europejskich kompaktach po naciśnięciu jednego przycisku system zadba o wyszukanie odpowiedniego miejsca, a następnie ustawi na nim samochód. Oczywiście pod kontrolą kierowcy. A co gdyby kierowca opuścił auto przed odjazdem pojazdu na parking? Prototypowe Audi czy Volvo już poruszają się po testowych parkingach. BMW zaś obiecuje, że w nowej limuzynie serii 7 opcja automatycznego parkowania bez człowieka w kabinie będzie już dostępna.

Czy jesteśmy gotowi na kolejną ewolucję?

Im więcej automatyki w naszym codziennym życiu, tym bardziej zasadne staje się pytanie, na ile jesteśmy w stanie zaufać zaawansowanej technologii. Czy jest już na tyle dopracowana, że możemy z niej korzystać bez obaw? Czy przezwyciężymy nasz strach przed powierzeniem prowadzenia funkcji autopilota? I czy jesteśmy gotowi na to, by zmienić nasze dotychczasowe nawyki i przyzwyczajenia?

„Każdy kto skupia się wyłącznie na technologii jeszcze nie zrozumiał jak autonomiczna jazda może zmienić nasze społeczeństwo. Samochód przestaje pełnić rolę zwykłego środka transportu. Staje się mobilną strefą naszego życia” – mówi Dr Dieter Zetsche, prezes Mercedes-Benz.






Tomasz Okurowski
Wszędzie gdzie się pojawi niestrudzenie opowiada o nowoczesnych technologiach w domu i w samochodzie. Z inteligentnym domem, nawigacją, lokalizacją, car audio i samochodami connected za pan brat.




Poprzedni wpis

Jeszcze samochód, czy już pojazd kosmiczny?

Następny wpis

Czy można zhakować samolot?





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij