Najnowsze

Diagnoza w chmurze, czyli wirtualny lekarz

Connected Health / 29 marca 2016

W niedalekiej przyszłości kontakt z prawdziwym lekarzem może być ograniczony do minimum. Może to nastąpić nawet szybciej niż nam się wydaje.

Doniesienia o współpracy partnerów z różnych sektorów i branż są dziś na porządku dziennym. Szczególnie w medycynie, której z coraz większym zainteresowaniem przygląda się wiele firm. Wśród nich są tacy giganci elektroniki jak Panasonic, Philips czy Samsung oraz marki znane przede wszystkim z rynku komputerów i rozwiązań biznesowych (np. IBM). W tym szacownym gronie nie zabrakło także znanej miłośnikom rynku PC firmy Dell, która także wkracza na rynek mHealth.

Ikona biznesu komputerowego nawiązała współpracę z Zebra Medical Vision. Zapewne przeciętnemu śmiertelnikowi nazwa biznesowego partnera niewiele mówi. Warto jednak nadrobić zaległości. Przedsiębiorstwo stworzyło platformę medyczną do gromadzenia danych medycznych oraz usług analitycznych, dzięki którym można będzie szybciej identyfikować pacjentów zagrożonych określonymi chorobami. Skojarzenia z selekcją są jak najbardziej uzasadnione.

System ma szacować ryzyko wystąpienia osteoporozy, rozedmy płuc, chorób różnych narządów (serce, wątroba) oraz innych stanów patologicznych. Łącznikiem ma być możliwość skuteczniejszego leczenia, jeśli tylko dane zagrożenie zdrowia zostanie ustalone jak najwcześniej. Nikt jednak nie kryje się z tym, że na liście ujęto te przypadki, których leczenie wymaga wysokich kosztów. A tych każdy system opieki zdrowotnej chciałby uniknąć. Pytanie: czy za wszelką cenę?

Elad Banjamin, dyrektor generalny Zebra Medical Vision twierdzi, że „Nasza współpraca pomoże operatorom na ogromny skok w zakresie profilaktycznej opieki. I to w oszczędny i bezproblemowy sposób”.

Wspólna platforma Dell i Zebra Medical Vision jest oczywiście traktowana jak inwestycja w zyskowne przedsięwzięcie. Źródłem monetyzacji mają być usługi analityczne, by w możliwie jak największym stopniu wyręczyć lekarza z codziennej pracy. A tym samym zmniejszyć ryzyko niewłaściwej diagnozy. Nie łatwo bowiem oczekiwać, że przy rosnącej liczbie pacjentów lekarze będą mogli poświęcić wystarczającą ilość uwagi na każdy przypadek i zminimalizować ryzyko błędu. A każde zaniedbanie wiąże się z ryzykiem przeoczenia określonych symptomów, co ma bezpośredni wpływ na prowadzone leczenie czy terapię.

Trudno wątpić, że kolejny system (podobne rozwiązania rozwijają IBM i Philips, o których możecie przeczytać na łamach CLMAG), do wspomagania lekarzy w codziennej pracy to kolejny krok do ogromnych zmian w obecnej organizacji służby zdrowia. Niewykluczone, że wraz z rozwojem i upowszechnianiem rozwiązań mHealth, zmienią się nawyki pacjentów oraz funkcjonowanie tradycyjnych placówek takich jak przychodnie czy szpitale. Godząc się na stałe monitorowanie naszych parametrów życiowych poprzez urządzenia noszone będziemy rzadziej odwiedzać lekarza pierwszego kontaktu. On nie będzie już tak często przyjmować pacjentów. Zajmie się zaś prowadzeniem poszczególnych przypadków bazując na usługach analitycznych takich, jakie świadczą IBM czy Dell wspólnie z Zebra Medical Vision. A to oznacza, że zamiast wybierać się do przychodni z każdym przeziębieniem czy niegroźną chorobą, otrzymamy mailem pakiet informacji wraz z receptą. A pracodawca jednocześnie dostanie dane o zwolnieniu chorobowym.

Scenariusz wydarzeń może nieco inaczej wyglądać w sytuacji, gdy jesteśmy zagrożeni czymś poważniejszym. Dzięki odpowiedniej analizie lekarz prowadzący otrzyma komplet informacji i dopiero na ich podstawie zaprosi nas do siebie. To oczywiście rodzi obawę o nowe źródło stresu i temat badań socjologicznych. Strach wywołany informacją o pilnej potrzebie kontaktu z personelem medycznym może być trudny do zniesienia dla wielu potencjalnych pacjentów. Nadchodzące wiadomości będą zatem niemile widziane? Ale jeszcze nie tu i teraz. W przyszłości, która w końcu nadejdzie.

Michael Dell uspokaja jednak, że system analityki powstaje po to, aby „(…) wszystkie dane w systemie opieki zdrowotnej były tłumaczone na język zrozumiały dla pacjenta, aby ułatwić uzyskanie lepszych wyników”.

Czy mamy zatem czego się obawiać?






Tomasz Okurowski
Wszędzie gdzie się pojawi niestrudzenie opowiada o nowoczesnych technologiach w domu i w samochodzie. Z inteligentnym domem, nawigacją, lokalizacją, car audio i samochodami connected za pan brat.




Poprzedni wpis

Medyczne Big Data

Następny wpis

Co zrobić, żeby nie zostać uznanym za spamera i dotrzeć do klientów w najlepszy możliwy sposób?





This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij