Najnowsze

Dzień Bezpiecznego Internetu, czyli (nie)bezradne dziecko w sieci

Connected Security / 9 lutego 2016

9 lutego obchodzimy międzynarodowy Dzień Bezpiecznego Internetu. Tegoroczne hasło „Lepszy Internet zależy od Ciebie” ma zwrócić uwagę na odpowiedzialność każdego użytkownika za korzystanie ze wspólnej sieci. A w tle mamy biznes wart dziesiątki milionów dolarów.

Dzień Bezpiecznego Internetu to inicjatywa Komisji Europejskiej zapoczątkowana w 2004 r. Jego celem jest inicjowanie dyskusji na temat bezpieczeństwa w sieci oraz promocja działań na rzecz pozytywnego wykorzystywania zasobów internetowych przez dzieci i młodzież. Ważne w idei DBI jest też pokazanie aktualnych problemów dotyczących zagrożeń online, na jakie narażeni są młodzi użytkownicy.

W tym roku wydarzenie poświęcone jest przyczynianiu się każdego z użytkowników do tego, aby internet stał się miejscem bezpiecznym i pozytywnym. Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za to, co robimy w sieci i w jaki sposób z niej korzystamy. Organizatorzy chcą również zwrócić szczególną uwagę na potencjał internetu oraz różne możliwości jego zastosowania – w edukacji, w kontaktach z rówieśnikami, a także jako formę twórczej rozrywki.

Cel jest szczytny, idea wspaniała, ale w tle mamy do czynienia z biznesem w postaci cybernarzędzi tworzonych z myślą o młodych użytkownikach i ich rodzicach. A jest się o co bić. Według badań At Media i IIBR oraz raportu EU Kids Online, do internetu dostęp mają już nawet przedszkolaki – dwie trzecie dzieci w wieku 3-6 lat korzysta z niego przynajmniej raz w tygodniu. Do sieci samodzielnie logują się już dziewięciolatkowie, a regularnie surfuje aż 95,4 proc. 12-15-latków.

Tymczasem z badania przeprowadzonego przez Kaspersky Lab oraz B2B International wynika, że mimo iż ponad połowa (52 proc.) rodziców dostrzega wzrost liczby zagrożeń dla najmłodszych użytkowników internetu – od cybernękania po nieodpowiednią zawartość – zaledwie nieco ponad jedna trzecia (39 proc.) dba o bezpieczeństwo online swoich pociech i rozmawia z nimi o potencjalnych niebezpieczeństwach. Z danych firmy Intel wynika, że aż 23,7 proc. rodziców nie troszczy się o działania swoich dzieci w internecie, a z profesjonalnych rozwiązań kontroli korzysta jedynie 35,7 proc. z nich.

Stąd, m.in., rosnąca liczba różnego rodzaju programów, które oddawane są w ręce opiekunów – oczywiście za odpowiednią opłatą. Są to rozwiązania:

  • mające chronić młodych internautów przed przeglądaniem nieodpowiednich treści na stronach www oraz w aplikacjach,
  • zapobiegające ujawnieniu informacji poufnych,
  • pomagające zarządzać czasem, przez jaki pociechy korzystają z urządzeń posiadających dostęp do sieci,
  • blokujące złośliwe oprogramowanie (w tym aplikacje pobrane na urządzenia mobilne zanim jeszcze zostaną zainstalowane),
  • chroniące dane w przypadku zgubienia lub kradzieży urządzenia.

„Obecnie dzieci są coraz lepiej zorientowane w nowinkach technologicznych, częściej i chętniej z nich korzystają, co sprawia, że są również coraz bardziej narażone na niebezpieczeństwa czyhające w sieci. Trzeba zwracać szczególną uwagę na treści, które mogą być nieodpowiednie dla najmłodszych użytkowników i które mogą wiązać się z niebezpieczeństwami, na przykład z cyberprzemocą. Zaniepokojeni rodzice powinni nie tylko upewnić się, że prywatne dane ich dzieci są chronione, lecz także winni oni ograniczyć zakres przeglądania stron internetowych do sprawdzonych miejsc” – mówi Michał Jarski, Regional Director CEE w firmie Trend Micro.

Wtóruje mu Artur Długosz z Intel Technology. „Edukowanie najmłodszych użytkowników sieci i podnoszenie u nich świadomości zagrożeń jest niezwykle istotne w czasach, gdy internet towarzyszy nam w zasadzie na co dzień. Ważne, aby uzmysławiać młodym internautom, że internet niesie ze sobą wiele możliwości, ale jest również źródłem potencjalnych zagrożeń. Należy jednak mieć na uwadze, że sama edukacja w starciu z coraz bardziej wyspecjalizowanymi atakami cyberprzestępców nie zagwarantuje wystarczającego poziomu ochrony. Myśląc o bezpieczeństwie należy myśleć kompleksowo i łączyć edukację ze stosowaniem oprogramowania bezpieczeństwa i rozwiązań kontroli rodzicielskiej”.






Maciej Pobocha
Od ponad 10 lat związany z mediami. Fan nowych technologii. Lubi zaskakiwać i być zaskakiwany informacjami dotyczącymi niekonwencjonalnych rozwiązań – niezależnie od branży, jakiej dotyczą.




Poprzedni wpis

Takich usług connected jeszcze nie było

Następny wpis

TEST: Opel Corsa OPC – czas na podcasty





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij