Najnowsze

Mapy cyfrowe to podstawa w biznesie

Connected Business News / 16 grudnia 2015

System Informacji Geograficznej (GIS) nie ma prawa bytu bez map. Dzisiejsze odwzorowania kartograficzne muszą dostosowywać się do potrzeb, a przede wszystkim funkcjonować w świecie cyfrowym. To kolejne wnioski płynące z konferencji Geomarketing Forum, która odbyła się w październiku br.

Jednym z najbardziej znanych na polskim rynku wytwórców map cyfrowych jest łódzka Emapa. Na jej opracowaniach bazuje wiele innych podmiotów tworzących rozwiązania zarówno związane bezpośrednio z kartografią i nawigowaniem, jak i wdrożeniami geomarketingowymi oraz GIS-owymi. Według Pawła Pudelskiego z Emapy, jednego z prelegentów podczas konferencji Geomarketing Forum, kwintesencją całego Systemu Informacji Geograficznej jest zastosowanie map cyfrowych. Wszystkie dane muszą być zobrazowane, a im odwzorowania są dokładniejsze, tym łatwiej zaprezentować na nich informacje i tym większa szansa na wyciąganie właściwych wniosków z opracowań.

„GIS w biznesie to podstawa, ponieważ odpowiada na dwa ważne pytania. Pierwsze z nich to pytanie – gdzie? Gdzie szukać wzrostu sprzedaży, gdzie rozpocząć działanie, gdzie założyć biznes. Dzięki danym przedstawionym na mapie łatwiej jest znaleźć dla nich wyjaśnienie, a interpretacja wniosków staje się prostsza. Drugim pytaniem jest – skąd? Skąd może płynąć zagrożenie, skąd pochodzi klient, skąd wziąć zasoby i pieniądze – czyli do kogo kierować usługi i produkty. Tutaj odpowiedzi udzielają mapy. Jeśli będziemy mieli pełną wizualizację, jesteśmy w stanie szybciej i w pełni opracować właściwą strategię działania” – stwierdził Pudelski.

Mapy cyfrowe mocno wspierają taktykę biznesową. Wszelkie rozwiązania z zakresu Business Intelligence, retail czy geolokalizacji bazują na systemie informatycznym i za pomocą algorytmów analizują zależności występujące w świecie biznesu. Lecz jeśli dodamy do tego informację geograficzną, czyli podkład mapowy, bądź bazę danych z obrazowaniem, wówczas pojawia się nowa dziedzina wchodząca w skład szeroko rozumianego smart biznesu. Pozwala to dostrzec wszystkie zależności, które uzyskuje się z ogromnego spektrum danych i ze wszystkich miejsc, z których spływają.

Po co mapy w biznesie?

Podstawową funkcją map jest wizualizacja. W trakcie analizy gotowego obrazu, który odnosi się do konkretnych lokalizacji, można wyciągnąć więcej wniosków dotyczących działalności. Ułatwia to udzielenie odpowiedzi na pytanie, czemu w jednej dzielnicy biznes przynosi obroty, a w innej są one niższe i jakie ma to odniesienie do ogólnej sytuacji na rynku. Dzięki łączeniu danych z podkładem mapowym powstają rozwiązania, które niosą ze sobą prostotę, ale również pomagają określić miejsce i konkretny potencjał rynku.

Jak wygląda to w praktyce? Baza klientów w formie arkusza kalkulacyjnego niewiele mówi przedsiębiorcy.  W przypadku wykorzystania zasobu mapowego, chociażby planu miasta, uzyskuje się wgląd w miejsca, skąd pochodzą potencjalni odbiorcy usługi/produktu lub gdzie najsilniej obserwuje się jakieś zjawisko. Dzięki temu można zbadać, w którym obszarze jest największy popyt na ofertę i zastanowić się, jakie są tego powody.

Analiza biznesowa bez mapy? Nic z tego

Dzięki obrazowaniu kartograficznemu i jego wykorzystaniu w geomarketingu, właściciele firm zyskują ogromną wiedzę o kliencie: kim jest, skąd przyszedł, jakie są jego nawyki, z czego najchętniej korzysta. Pozwalają na wdrażanie przemyślanych rozwiązań – np. akcji pod portfel (dopasowane do jego zasobności). Umożliwiają definicję grupy docelowej i analizę czynników demograficznych (jasne jest, że nikt nie postanowi otworzyć sklepu z zabawkami na osiedlu, na którym pojawia się średnio jedno dziecko na stu mieszkańców).

Mapy pozwalają także na „przestudiowanie” funkcjonowania oddziałów, przedstawicieli handlowych i placówek. Pomagają realizować sprzedaż i ją wizualizować. Określają potencjał rynku i miejsc gdzie należy kierować konkretną akcję i działania. Są również kluczowe w logistyce i planowaniu zadań flotowych. Możliwe staje się dzięki nim generowanie obszarów, w które kierowcy są w stanie dojechać w określonym czasie. O wiele łatwiejsze jest przy tym planowanie tras i koordynacja działań pomiędzy różnymi placówkami firm.

W przypadku działów sprzedaży, analiza geoprzestrzenna jest w stanie poprawić kontakty z odbiorcami. Sprzyja także podnoszeniu jakości świadczonych usług, bo dzięki niej można w lepszy sposób dotrzeć do konkretnej osoby. Umożliwia również bardziej efektywne pozyskiwanie klientów. Analiza czynników potrafi wskazywać, w których miejscach warto zintensyfikować działania oraz jak i gdzie sprawniej walczyć o klienta.

Co powoduje zastosowanie map?

Według Pawła Pudelskiego z Emapy, istnieje kilka istotnych korzyści wykorzystania tej metody. „Podstawowymi są analiza potencjału rynkowego, monitorowanie ekspansji i ograniczenie kanibalizmu, czyli wpływu placówek tej samej sieci na własną działalność. Dzięki temu istnieje szansa na szybką optymalizację działań konsolidacyjnych. Obniża to koszty i teoretycznie z tego powodu firma powinna rozwijać się szybciej” – informował w trakcie konferencji Geomarketing Forum.

Na każdy aspekt działalności w dzisiejszych czasach wpływ ma coraz więcej czynników. Wszystkie składowe powodują, że jakaś określona grupa potencjalnych klientów jest najlepsza dla danej firmy. Istotne okazuje się to, skąd przyjechał klient, gdzie mieszka, jakiego rodzaju towary najczęściej kupuje oraz w jakim jest wieku. Wszystkie te informacje mogą zostać zobrazowane na mapie. To właśnie na jej podstawie, w zależności od charakteru danych, można wyciągnąć określone wnioski praktycznie na każdy temat, niezależnie czy chcemy wybudować centrum handlowe, czy sklep z warzywami.

O tym jak ważne jest wykorzystanie map cyfrowych w biznesie świadczyły reakcje uczestników licznie zgromadzonych na konferencji Geomarketing Forum. Po prelekcji przedstawiciele Emapy musieli odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących tego zagadnienia. Nie ma w tym nic dziwnego, właśnie w takim celu zostało stworzone to wydarzenie.






Bartłomiej Pobocha
Żądny wiedzy. Chce być connected w każdym tego słowa znaczeniu i niezależnie od konsekwencji. Fan literatury fantasy, historii i motoryzacji. W życiu kieruje się nie tylko nawigacją.




Poprzedni wpis

TEST: Suzuki Vitara – czas na świąteczny shopping

Następny wpis

Komputery firmowe pod ostrzałem hakerów





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij