Najnowsze

Reklama? W smartfonie!

Connected Shopping / Top3 / 31 grudnia 2015

Z badań eMarketer wynika, że globalne wydatki na reklamę mobilną w tym roku sięgną niemal 69 mld dolarów, by w 2016 r. wynieść 101 mld. To rekordowy wzrost w historii branży digitalowej. Co jest jego powodem?

Chociaż ekran telefonu jest jedną z najmniejszych przestrzeni reklamowych świata, to z roku na rok rynek przekazów na niego przeznaczonych rozwija się w dwucyfrowym tempie. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę postępującą smartfonizację świata. Inteligentną komórkę posiada już ok. 60 proc. Polaków, a eMarketer szacuje, że do roku 2017 co trzeci człowiek na Ziemi będzie posiadał smartfona. Na ekran telefonu spoglądamy dziś częściej, niż na monitor komputera. Według badań SlickText statystyczna osoba „sprawdza” swoją komórkę średnio 150 razy dziennie i ma ją w zasięgu ręki przez 14 godzin na dobę. Wystarczy skojarzyć ze sobą te fakty, aby zrozumieć, dlaczego to właśnie reklama mobilna stała się języczkiem u wagi dla branży marketingowej. Potencjalna publiczność, której już za kilka lat będzie można wyświetlić reklamę, stanie się po prostu gigantyczna: to przecież blisko 2 mld odbiorców komunikatu!

Godziny ze smartfonem w ręku

„Statystyczny Polak dziennie spędza ponad dwie godziny w internecie w smartfonie. Dlatego reklamodawcy zdecydowali się przeznaczyć aż o 239 proc. więcej środków na reklamy mobilne niż w ubiegłym roku” – tłumaczy Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies.

Choć teraz mobile advertising przeżywa swój boom, to przez ostatnie kilka lat przebywał raczej w cieniu pozostałych formatów reklamy digitalowej. Wielu marketerów traktowało ten rynek jako mało interesujący i jeszcze niedojrzały obszar komunikacji. Teraz to właśnie mobile jest na świeczniku i na popularności zyskuje smart advertising, czyli wykorzystanie danych o zainteresowaniach i preferencjach użytkowników w reklamie smartfonowej – wyjaśnia Piotr Prajsnar.

Wskazuje, że dzięki analityce Big Data generowanego przez posiadaczy komórek, otrzymują oni w swoich przeglądarkach spersonalizowane komunikaty reklamowe. Jest to o tyle istotne, że w tym momencie blisko 58 proc. konsumentów skarży się na reklamy i promocje wyświetlane na małym ekranie. Zdaniem posiadaczy smartfonów są one wciąż zbyt ogólne oraz niedopasowane do ich zainteresowań. Powodem jest to, że reklamodawcy mobilni niedostatecznie wykorzystują w swoich przekazach dane o użytkownikach sieci.

„Na rynku mobile marketingu wyróżnią się zatem ci gracze, którzy będą wiedzieli, jak trafić do konkretnego klienta ze spersonalizowaną ofertą, przygotowaną na urządzenia mobilne. A to oznacza, że wygrają ci, którzy będą wiedzieli jak zrobić użytek z danych mobilnych. Przetworzą je i przeanalizują, a następnie wyświetlą swoje reklamy odpowiednio wyselekcjonowanej („wytargetowanej”) publiczności. Skuteczność takiej reklamy jest wysoka: jak donosi BizReport aż 64 proc. posiadaczy smartfonów dokonało zakupu właśnie pod wpływem wyświetlenia spersonalizowanej reklamy mobilnej” – dodaje Piotr Prajsnar.

Mobile na fali

To właśnie rynek reklamy mobilnej stanowi dziś główny motor wzrostów globalnych wydatków reklamowych. Analitycy Zenith Optimedia szacują, że w latach 2015−2018 wydatki na tę część reklamy digitalowej będą rosły średnio o 32 proc. rocznie. Co ciekawe – z badań Zenith Optimedia wynika również, że ten rok będzie momentem przełomowym dla branży marketingowej. Po raz pierwszy w historii więcej niż połowa (53 proc.) kampanii displayowych zostanie zakupiona w modelu programmatic buying, czyli zautomatyzowanego zakupu mediów. W nadchodzącym roku udział modelu programmatic wzrośnie już do 60 proc.

W tym roku w Stanach Zjednoczonych wydatki na samą tylko reklamę mobilną przekroczą 51 proc. całości nakładów na e-reklamę. Nic dziwnego, że mobile rośnie w siłę, skoro comScore twierdzi, że blisko połowa konsumentów w USA przegląda witryny sklepów internetowych właśnie za pomocą urządzeń mobilnych: smartfonów (34 proc.) i tabletów (14 proc.). Według badań Sharethrough spersonalizowana lub natywna reklama mobilna notuje dziś czterokrotnie większą klikalność (CTR) niż standardowy, masowy baner, a konsumenci oglądają ją aż o 53 proc. częściej, niż inne formy reklamy mobilnej.

Rewolucji reklamowej w sektorze mobile kroku dotrzymuje również Europa. IHS Technology szacuje, że rynek reklam mobilnych na Starym Kontynencie już teraz pod względem przychodów przewyższa rynek aplikacji mobilnych. W tym roku reklamy mobilne mają zapewnić firmom ponad 5 mld euro zysku – niemal o miliard euro więcej niż w przypadku aplikacji mobilnych. Ta dysproporcja ma się pogłębiać w kolejnych latach: do 2018 r. zyski firm z reklam mobilnych w Europie mają przekroczyć 8,1 mld euro – o 2,8 mld euro więcej niż z aplikacji.

„Mobile to nie urządzenie – mobile to dane”

Mobile advertising staje się atrakcyjny dla firm nie tylko dlatego, że smartfony stały się w zasadzie przedłużeniem ludzkiej ręki i nieodłącznym towarzyszem życia. Potencjalnych reklamodawców kusi również fakt, że użytkownicy urządzeń mobilnych to dzisiaj jedni z głównych producentów danych. Dziennie generują około 5,2 PB (Petabajtów) danych. Dlatego w IBM powiada się: „Mobile to nie urządzenie – mobile to dane”. Lawinowo rosnąca ilość Big Data generowanych przez posiadaczy smartfonów to sygnał dla analityków danych, że trwa mobilna rewolucja, która będzie miała niebagatelne znaczenie dla analityki internetowej – i dla biznesu w ogóle.

„Urządzenia mobilne dostarczają dziś jednych z najbardziej wiarygodnych informacji o konsumentach. Dane pochodzące ze współczesnych smartfonów pozwalają łatwiej i z większą precyzją uchwycić oraz zrozumieć zachowanie użytkownika w sieci. Posiadają nie tylko znacznie szerszy zestaw cech przydatnych do analizy, ale także większą rozdzielczość. A to oznacza, że dzięki smartfonom firmy mogą wiedzieć o swoich klientach więcej. Poza tym możliwość połączenia różnych źródeł danych, na przykład mobilnego i desktopowego Big Data, otwiera przed analitykami internetowymi całkiem nowe możliwości” – mówi Piotr Prajsnar. „Przetworzone dane sprawią, że reklamodawcy mobilni będą mogli lepiej rozeznać się w kwestiach preferencji i intencji zakupowych posiadaczy smartfonów, a tym samym skierować do nich komunikat skrojony na miarę ich potrzeb. W rezultacie zyskają oni możliwość efektywniejszego i bardziej precyzyjnego docierania do konkretnych targetów. Z kolei dla statystycznego użytkownika najbardziej odczuwalnym skutkiem będą po prostu lepiej spersonalizowane reklamy na jego smartfonie” – dodaje CEO Cloud Technologies.

Według Katarzyny Przybylskiej, PR&Marketing Managera w firmie NaviExpert, jest jeszcze jeden bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy aspekt odpowiadający za wzrost popularności reklam mobilnych. To geotargetowanie, czyli możliwość dotarcia do klienta w tym konkretnym miejscu i momencie, w którym może być najbardziej zainteresowany ofertą.

„Klient znajduje się w okolicy galerii handlowej? Dlaczego nie poinformować go o zindywidualizowanej dla niego ofercie w konkretnym sklepie. Klient prowadzi auto – godzinę, dwie, trzy? Podpowiedzmy mu, że za 2 km jest „jego” stacja benzynowa, na której czeka na niego kawa i ciepły posiłek. A ja jako reklamodawca będę wiedział, czy odbiorca z tego skorzystał – bo medium, w którym się reklamuję, dostarczy mi raport o tym, czy klient się przy tej stacji zatrzymał, a jeśli nie – to dowiem się czy wykorzystał kupon rabatowy, który za pomocą mobile’a otrzymał” – mówi Katarzyna Przybylska. „Poza tym mobile to doskonale stargetowany odbiorca – po rodzaju/modelu urządzenia z którego korzysta czy systemie operacyjnym jesteśmy w stanie określić chociażby jego potencjał zakupowy” – podkreśla.

Bez dodatkowych kroków

PR&Marketing Manager w NaviExpert twierdzi, że wzrost zainteresowania mobilem ze strony reklamodawców wynika z tego, że widzą w nim potencjał. Niebagatelną rolę odgrywa także to, że mimo iż w przynajmniej części mobilnych rozwiązań reklamowych można zauważyć wyższe ceny niż np. przed rokiem, to korzystanie z tego kanału nie jest uzależnione od posiadania bardzo wysokich budżetów na reklamę. „Firmy jednak inwestują w mobile, bo coraz więcej z nich ma poczucie, że są to dobrze wydane środki, które pozwalają na bezpośrednie pozyskanie nowych klientów. Mobile eliminuje dodatkowe kroki, które w przypadku innych kanałów odpowiadają niestety za to, że kolejni klienci „odpadają” ze ścieżki zakupowej. Tak jest w przypadku chociażby firm, które same oferują produkty mobilne, jak aplikacje. Taka np. reklama na Facebooku skierowana na pobrania aplikacji wyświetla się na smartfonie i wystarczą dwa kliki by ją pobrać. A reklamodawca wie, że z jednej kampanii ma konkretną liczbę klientów. Podobne, bezpośrednie przełożenie na konwersję mają kupony rabatowe czy kody zniżkowe prezentowane na mobile’u” – wyjaśnia Katarzyna Przybylska.

Reklama mobilna nie jest po prostu kolejnym trendem w branży marketingowej. Mobile marketing z wykorzystaniem danych na naszych oczach staje się jednym z najważniejszych obszarów rynku reklamy digitalowej. A w ciągu kilku najbliższych lat może okazać się nawet jego najważniejszym filarem. Dlatego reklamodawcy powinni uważniej przyjrzeć się małym ekranom, ponieważ to właśnie na nich w najbliższych latach rozegra się jedna z najbardziej fascynujących batalii o klienta.






Maciej Pobocha
Od ponad 10 lat związany z mediami. Fan nowych technologii. Lubi zaskakiwać i być zaskakiwany informacjami dotyczącymi niekonwencjonalnych rozwiązań – niezależnie od branży, jakiej dotyczą.




Poprzedni wpis

Jakie autonomiczne samochody? Samojeżdżące traktory to biznes kręcący się od lat!

Następny wpis

Jak promować płatności zbliżeniowe? WOŚP-em!





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij