Najnowsze

Telematyka przyjacielem motoryzacji i ubezpieczycieli

Connected Insurance / 29 lutego 2016

Według raportu Berg Insight, do 2019 r. w Europie i Ameryce Północnej zostanie zawartych aż 60,6 mln polis bazujących na informacjach pochodzących z monitoringu pojazdów. Dlaczego dane telematyczne mają taki potencjał i czemu to one będą decydowały o przyszłości ubezpieczeń komunikacyjnych?

Telematyka to eksperyment, który miał pokazać, że w biznesie informacje ze świata rzeczywistego stają się przyjacielem środowiska online i są jego naturalnym rozszerzeniem. Znaczenie informacji na temat zachowań konsumenta nieustannie rośnie, a technologie dedykowane tym rozwiązaniom ewoluują, napędzając kluczowe sektory gospodarki.

Motoryzacja zachłysnęła się telematyką

Branża motoryzacyjna już od jakiegoś czasu przeżywa prawdziwy boom związany z monitoringiem pojazdów. Berg Insight podaje, że całkowita liczba aut wyposażonych w OEM-owe (montowane przez producentów) systemy telematyczne osiągnęła w 2013 r. 8,4 mln sztuk na całym świecie. Biorąc pod uwagę roczny wzrost na poziomie 30,6 proc., specjaliści szacują, że w 2020 r. sprzedaż samochodów z takimi rozwiązaniami wyniesie 54,5 mln pojazdów. Najbardziej chłonnym rynkiem jest północnoamerykański, gdzie współczynnik wykorzystania podzespołów OEM-owych wyniósł aż 30 proc. Europa, Japonia i Korea Południowa mogą poszczycić się wynikiem na poziomie 11-12 proc.

Na pokładach swoich aut rozwiązania telematyczne mają czołowi producenci, m.in. Audi, General Motors (m.in. Opel), Honda, BMW, Hyundai. Systemy te ewoluują i umożliwiają już nie tylko jednokierunkową, ale dwukierunkową komunikację oraz stałą łączność z pojazdem za pomocą technologii bezprzewodowych, w celu pobierania i przesyłania danych pokładowych oraz monitorowania online. Na odpowiedź twórców technologii mobilnych nie trzeba było długo czekać. W 2014 r. Google powołało Open Automotive Alliance propagujące rozwiązanie Android Auto, a Apple zawarło partnerstwo z ponad 15 producentami samochodów, aby przenieść doświadczenie i funkcjonalności iPhone’ów bezpośrednio do aut w ramach CarPlay. Z kolei Ford swoje rozwiązania telematyczne tworzy na bazie współpracy z firmą Microsoft i zastosowania chmury obliczeniowej. Naszym zdaniem systemy te są wciąż niedopracowane (problemem jest m.in. kompatybilność ze zbyt małą liczbą urządzeń mobilnych i ograniczona dostępność aplikacji), ale pierwsze kroki zostały poczynione i liczyć można na rozwój systemów.

Wykorzystanie nowych technologii przez kierowców wskazuje, że te z zakresu łączności i multimediów są już stałym elementem wyposażenia samochodów. Moim zdaniem ich rola w motoryzacji w najbliższej przyszłości będzie coraz większa, ponieważ stały się nieodłącznym towarzyszem naszego życia. Zapewniają nie tylko łączność i rozrywkę, ale także poprawiają bezpieczeństwo. Dlatego też coraz więcej kierowców i pasażerów oczekuje najnowszych rozwiązań w dziedzinie łączności pokładowej w swoich samochodach – stwierdza Wojciech Osoś z General Motors Poland.

Jak stwierdza Łukasz Polak, wiceprezes Beyond.pl, polskich centrów danych i dostawcy rozwiązań IT dla biznesu, rozwój telematyki stwarza duże możliwości w zakresie wymiany informacji z pojazdem. Procesy te generują jednak ogromne ilości danych, którym należy zapewnić odpowiednie miejsce przechowania, wysoką dostępność, a także możliwość analizy. Stąd też przy rozwiązaniach telematycznych firmy sięgają po chmurę obliczeniową, która umożliwia im bieżące połączenie za pomocą urządzeń mobilnych z samochodem i monitoring jego działań, a także zbieranie informacji o stanie pojazdu przez dealerów czy ubezpieczycieli.

Szansa dla ubezpieczycieli

Dzięki telematyce stosowanej w samochodach, właściciel lub dostawca otrzymuje informacje na temat szeregu parametrów związanych z używaniem pojazdu, takich np. przyśpieszenie, hamowanie i prędkość. Dzięki nim możliwe jest określenie profili kierowców i tego jak daleko odbiegają one od wzorcowego. To z kolei daje narzędzie kolejnej branży – ubezpieczeniowej. Towarzystwa mają możliwość wykorzystania fabrycznej „czarnej skrzynki” z systemem telematycznym lub zaoferowania technologii zewnętrznego dostawcy w postaci aplikacji lub odpowiedniego modułu, który mierzy parametry jazdy kierowcy. Wówczas wysokość składki polisy da się uzależnić od stylu jazdy.

Na naszym rynku nie ma jeszcze usługi bazującej na danych telematycznych, ale prace nad nią trwają, czego dowody zaprezentowane zostaną podczas konferencji Connected Insurance. Ich pierwszymi odbiorcami będą firmy flotowe.

Ze względu na fakt, że flotowe auta są mocniej eksploatowane, często przez różnych kierowców i bardziej narażone na wypadki czy stłuczki, ubezpieczenia kierowane do flot są droższe. Fleet manager chcąc obniżyć koszty związane z polisami dla aut firmowych będzie dążył do tego, by motywować kierowców do bezpiecznej i płynnej jazdy, a tym samym zmniejszyć wypadkowość w swojej flocie, co pozwoli na uzyskanie lepszych warunków ubezpieczenia – zauważa Adam Bąkowski, prezes NaviExpert.

„Poza tym takie podejście, poza czysto oszczędnościowym aspektem, wpisuje się w działania tych firm, które chcą prowadzić biznes odpowiedzialny społecznie. Wysyłając swoich pracowników na wielogodzinne podróże zachęcają ich do rozsądnych zachowań – jazdy zgodnej z przepisami czy ecodrivingu. W ten sposób pokazują, że zysk rozumiany jako odwiedzenie w danym czasie jak największej liczby klientów przez handlowca gnającego na złamanie karku i wszelkich możliwych zasad bezpiecznego poruszania się po drogach nie jest pożądane. Co więcej – rozwiązanie takie jak nasze, skierowane do flot współpracujących z LINK4 zakłada pracę u podstaw – regularną edukację kierowców, dzięki temu, że otrzymują konkretne wskazówki mające poprawić styl jazdy” – dodaje Bąkowski.

A jest o co walczyć. Według raportu Berg Insight, do 2019 r. w Europie i Ameryce Północnej zostanie zawartych aż 60,6 mln polis bazujących na danych pochodzących z monitoringu pojazdów. Eksperci wyliczają, że całkowita liczba tego typu ofert ma wzrastać w tempie 42,4 proc. rok do roku.






Bartłomiej Pobocha
Żądny wiedzy. Chce być connected w każdym tego słowa znaczeniu i niezależnie od konsekwencji. Fan literatury fantasy, historii i motoryzacji. W życiu kieruje się nie tylko nawigacją.




Poprzedni wpis

E-commerce w natarciu

Następny wpis

Walka z rakiem. Dane zamiast chemioterapii?





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij