Najnowsze

Test: Citroen C4 Cactus. Samochód prawie w sieci

Connected Cars / Testy / 1 kwietnia 2015

Niedrogi, popularny samochód może być na stałe podłączony do internetu, dzięki czemu zyskuje na funkcjonalności. A co w sytuacji, gdy będziemy offline zamiast online?

Czy ten tablet da się przełożyć do innego auta? Oto pierwsze pytanie pasażera, który wsiadł do nowego Citroena C4 Cactus. Trzeba bowiem przyznać, że w niezwykłej kabinie auta 7-calowy ekran przymocowany na stałe do deski rozdzielczej rzuca się w oczy. I przykuwa wzrok na tyle, że zwykle w pierwszej kolejności podróżni bawią się sprzętem, a dopiero potem rozglądają po wnętrzu Citroena. I odkrywają „smaczki”.

IMG_0764

Duży wyświetlacz w konsoli centralnej to jeden z elementów podstawowego wyposażenia C4 Cactus. Nie kryje się za tym żaden haczyk. W cenniku jest wyszczególniony jako tablet: standardowy we wszystkich wersjach samochodu. Niemniej, jeśli zechcecie lepiej wykorzystać możliwości sprzętu, to wówczas trzeba wydać dodatkowe 2000 zł na pakiet zwany z nawigacją (w dwóch „środkowych” wersjach wyposażenia). W tej cenie jest więcej głośników, funkcja odtwarzania muzyki zapisanej w formacie MP3 oraz jukebox, czyli dysk twardy na pomieszczenie map i plików audio. Na tle konkurencji oferta wydaje się dość uczciwa. Tym bardziej, że system audio w Citroenie brzmi tak, że raczej mało który nabywca Cactusa wybierze się do warsztatu car audio na poprawki.

C4 Cactus może być samochodem „connected”. Kluczowe jest określenie – może. W ramach opcji Multicity Connect da się pojazd podłączyć do internetu na stałe. Trzeba jednak zainwestować w specjalny klucz USB z modemem i wbudowaną na stałe kartą SIM. Cena: 1586 zł. I jeszcze wydać 586 zł na roczną subskrypcję. Sporo. A co w zamian? Pakiet aplikacji, które przydadzą się do wyszukiwania parkingów, najtańszych stacji paliw czy przewodników turystycznych. Nie sposób zapomnieć o aplikacji Coyote, dzięki której kierowcy wzajemnie ostrzegają się o problemach na drogach. Tyle teorii. W testowym egzemplarzu nie mieliśmy do dyspozycji odpowiedniego klucza USB. Jedyny dostępny dla aut w parku prasowym niestety na niewiele się zda: polski oddział Citroena nie przedłużył płatnej subskrypcji. Szkoda. Bardzo szkoda.

Skoro zatem nie możemy być z Cactusem online, sprawdziliśmy co da się zrobić offline. Sprzęt audio gra zaskakująco dobrze, zważywszy na doświadczenia z Citroenami sprzed kilku lat. Oczywiście zawsze może być lepiej: głośniki nie radzą sobie zbyt dobrze z niskimi częstotliwościami. Innymi słowy: bas mógłby być mocniejszy, głębszy i przyjemniejszy dla ucha. Polecamy zabawę z trybami dźwięku przestrzennego. Z trzech dostępnych – kierowca, wszyscy, przód – najbardziej optymalny wydaje się pierwszy. Wówczas łatwo o efekt znany z samochodów zawodników startujących w zawodach sound off (jakość dźwięku). Głosy wokalistów skupione są w centralnym miejscu deski rozdzielczej: akurat nad 7-calowym ekranem.

W trybie offline można korzystać z nawigacji. Niestety, bez jakichkolwiek komunikatów o korkach. Dla kierowcy oznacza to po prostu tyle, że firmowa nawigacja w Citroenie jest ślepa na wydarzenia dookoła. I prowadzi w najbardziej przewidywalny sposób: przede wszystkim drogami głównymi (choć niekoniecznie najwyższych kategorii). Niemniej to co wyróżnia Citroena szczególnie na tle konkurencji, to pomysłowe algorytmy wyznaczania tras. Jadąc z Warszawy do Gdyni auto zwykle nie kieruje na autostrady A2 i A1. Nawet nie wyznacza trasy bezpośrednio starą „gdańską”, czyli DK 7. Proponuje ciekawe połączenia poprzez miasta takie jak Zegrze, Pułtusk, Ciechanów, by dopiero później skierować na drogę krajową nr 7. Podobnie jest w przypadku, gdy wyruszymy np. z Warszawy do Szczecina.

Nawigacja we francuskim samochodzie od razu wyznacza cztery trasy do wyboru: szybką, krótką, optymalną i ekonomiczną. Wszystkie można zobaczyć na mapie. Niestety Francuzi nie zadbali o komfortowy tryb przeglądania mapy z wyznaczonymi planami podróży. Przebieg tras jest dostępny tylko w jednej skali mapy automatycznie dopasowanej do ekranu. Mapy wówczas nie sposób powiększyć lub zmniejszyć. Znów szkoda.

IMG_0826

Kiedy jednak już zdecydujemy się na jedną z zaproponowanych tras, to trudno już mieć zastrzeżenia. W podróży przyda się czytelny asystent pasa ruchu oraz dodatkowa ikona manewru. Zbliżając się do skrzyżowania Citroen informuje na tyle szczegółowo o planowanej zmianie kierunku jazdy, że tylko najgorszy kierowca na świecie nie poradzi sobie. Po prostu trudno wymagać więcej.

Niemniej można oczekiwać czegoś w kwestii omijania korków. Moduł TMC w Citroenie jest nieprzydatny w naszym kraju (brak umowy z lokalnymi dostawcami danych), więc na ekranie nie zobaczymy żadnej informacji o utrudnieniach. Pozostaje metoda rodem ze średniowiecza: ręczne omijanie korków. Innymi słowy: zablokowanie w nawigacji odcinka drogi, który zamierzamy ominąć. Dla kierowcy oznacza to wskazanie długości odcinka zaplanowanej trasy, który należy objechać. W Citroenie można zablokować drogę o długości od 1 km do 50 km. Tylko skąd mamy wiedzieć, jaka wartość jest optymalna?

Czy warto inwestować w nawigację w Citroenie? Niekoniecznie. Chyba że w pakiecie z firmową nawigacją Francuzi dołożą jeszcze klucz USB z modemem i przynajmniej pierwszy rok subskrypcji bez opłat. Wówczas nawigacja z dodatkową funkcjonalnością on-line zaczyna mieć sens.

Zalety

  • szybkie obliczanie tras
  • możliwość sprawdzenia przebiegu trasy na mapie
  • dodatkowa ikona ułatwiająca wykonywanie manewru zmiany kierunku jazdy
  • asystent pasa ruchu
  • sprawne wyszukiwanie miejsc POI
  • możliwości wyświetlania różnych POI na mapie
  • czytelny ekran dobrze reagujący na dotyk
  • dysk twardy z możliwością zapisywania nagrań
  • przyjemne, niezbyt natarczywe brzmienie zestawu głośników
  • wygodne sterowanie w kierownicy
  • bezproblemowe parowanie zestawu Bluetooth z telefonami Android, iOS oraz WindowsPhone

Wady

  • brak polskiego serwisu informacji o korkach
  • słona dopłata za dostęp do internetu
  • niekiedy kontrowersyjne wyznaczanie przebiegów tras
  • problemy z tonami niskimi





Tomasz Okurowski
Wszędzie gdzie się pojawi niestrudzenie opowiada o nowoczesnych technologiach w domu i w samochodzie. Z inteligentnym domem, nawigacją, lokalizacją, car audio i samochodami connected za pan brat.




Poprzedni wpis

Siłownia za kierownicą

Następny wpis

Connected News: 168 milionów wearables





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij