Najnowsze

TEST: MirrorLink: nawigacyjna wolność?

Connected Cars / Testy / 18 czerwca 2014

Podłącz telefon w samochodzie poprzez MirrorLink. Raz spróbujesz i się zakochasz? Tak powinno być. A jak jest? Cóż, nie tak różowo. 

MirrorLink? A co to jest? Nie raz słyszę pytanie będące dowodem na to, jak marnuję czas próbując popularyzować ciekawą technologię. Niezależnie bowiem od tego, jak głośno będę trąbił o idei łączności telefonu z samochodem, efekt jest niewielki. Nietrudno o wrażenie, że na dziennikarskim placu boju jestem osamotniony. MirrorLink nie potrafi przebić się nie tylko do świadomości osób związanych z mediami, ale także i potencjalnych użytkowników.

Nie kryję: jestem wielkim entuzjastą MirrorLink. Idei, dzięki której zyskasz więcej swobody od średniowiecza, jakie panuje w nawigacji samochodowej instalowanej fabrycznie przez producentów pojazdów. Z entuzjazmem wiąże się sporo cierpliwości, którą na próbę wystawiają twórcy sprzętu korzystający z MirrorLink. A jak wystawiają? Zerknijcie na test kilku urządzeń, które łączy jedno wspólne hasło: MirrorLink inside.

W teorii wszystko wydaje się proste. Masz nowoczesny smartfon kompatybilny z MirrorLink. I radio samochodowe dostosowane do nowej technologii. Łącząc sprzęt ze sobą (przewodowo poprzez USB) zyskujesz dostęp do aplikacji w telefonie co oznacza, że zamiast fabrycznej nawigacji auta możesz zaprząc do pracy dowolny program nawigacyjny w telefonie. A wszystko zobaczysz na ekranie samochodowego systemu audio. I korzystasz z zalet łączności z siecią. Możesz mieć Ryśka czy Yanosika na wielkim ekranie. Do tego jeszcze ulubiony program nawigacyjny: AutoMapę, NaviExperta, TomToma czy inną dowolnie wybraną aplikację. Także tę w pełni darmową. Tyle teorii. Pora na praktykę.

Dla każdego coś miłego

W teście jest wielu bohaterów. Poczciwe stare smartfony Nokia z Symbianem, nowoczesne Samsung i Sony z Androidem. A do tego zaawansowane samochodowe stacje multimedialne: Alpine ICS-X8 oraz Sony XAV-601. I jeden samochód: nowa Toyota Corolla z fabrycznym radiem dostosowanym do MirrorLink. Nie za wiele? Wbrew pozorom nie.

MirrorLink

 

W starym sprzęcie

Stare było lepsze. Pamiętacie takie powiedzenie? W przypadku MirrorLink wciąż się potwierdza. Wciąż największe możliwości wykorzystania zasobów smartfonu zapewniają… stare i niemal zapomniane Nokie z systemem Symbian! Podłączając Nokie (701, N8) do każdego testowanego radia OEM i fabrycznego w Toyocie możesz zyskać dostęp do wszystkich aplikacji telefonu: zgodnie z instrukcją obsługi oczywiście tylko na postoju. Zagrasz w Angry Birds, poczytasz strony internetowe i co ważne – uruchomisz dowolny program nawigacyjny znajdujący się w telefonie. Brawo!

Po rozpoczęciu jazdy dostęp do aplikacji jest blokowany i możesz używać tylko trybu samochodowego w telefonie, czyli aplikacji narzuconych przez producenta: jeden program nawigacyjny, odtwarzacz muzyki, prognoza pogody. Ale jeśli podłączysz radio samochodowe pomijając jeden istotny przewód „parking brake”, uzyskasz dostęp do wszystkich aplikacji także w czasie jazdy samochodem. Oczywiście nikogo nie namawiam do cwaniactwa i oglądania filmu w trakcie jazdy. Niemniej pominięcie „parking brake” oznacza, że skorzystasz w trakcie jazdy z Yanosika, NaviExperta czy innej aplikacji nawigacyjnej w miejsce fabrycznej Nokia Drive. Lokalizowanie pozycji, obliczanie trasy czy wyświetlanie mapy odbywa się dobrze, płynnie i bez przeszkód.

Nokia z MirrorLink to rozwiązanie bez wad? Niestety nie. Telefony mają tendencję do samoczynnego restartu, więc co kilkadziesiąt minut może zniknąć obraz z ekranu w samochodzie. Ponadto coraz wyraźniej widać upływ czasu. W porównaniu z nowoczesnymi smartfonami z Android, Nokie z Symbian działają wolniej. A to oznacza niezbyt płynne odtwarzanie filmów w wyższej rozdzielczości i wolniejsze uruchamianie poszczególnych programów.

Nowoczesne smartfony

Podobny komfort i swobodę wyboru aplikacji, jakie zobaczysz na ekranie, daje Sony Xperia z Androidem. Sęk w tym, że telefon Sony musi być podłączony do radia samochodowego tej samej marki. Gdy podłączysz go do Alpine, masz dostęp ograniczony tylko do aplikacji samochodowej Sony i nawigacji Google. Czyli jeden program nawigacyjny i odtwarzacz muzyki. Marnie. Jeszcze gorzej jest, gdy spróbujesz połączyć smartfona Sony z radiem w Toyocie. Oba urządzenia nie rozpoznają się i ze współpracy poprzez MirrorLink nici. Sony ma jednak jedną istotną przewagę nad Nokią: działa szybciej i płynniej. A prócz tego nie zawiesza się z taką częstotliwością jak Nokia.

Jeśli używasz smartfonu Samsunga (Galaxy S3, Note 2) także skorzystasz z MirrorLink. I to z każdym z testowanych radioodtwarzaczy oraz sprzętem Toyoty. Problem w tym, że producent zablokował dostęp do aplikacji innych niż rekomendowane przez Samsunga. A to oznacza, że jesteś skazany na nawigację Google, jedyny słuszny kalendarz i odtwarzacz muzyki. Na pocieszenie w miarę stabilna praca. Ale to trochę za mało, by być usatysfakcjonowanym. Liczyłem na więcej. Szczególnie, że najnowszych telefonach Samsunga (Galaxy S5 czy Note 3) funkcja komunikacji z radiem poprzez MirrorLink jest ograniczona tylko do nielicznych rynków (Polski nie ma na liście).

MirrorLink-2

Zniechęceni do MirrorLink? Cóż, jest nadzieja, że będzie lepiej. Spore nadzieje wiąże się z wprowadzeniem na rynek kolejnych samochodów dostosowanych do technologii łączenia ze smartfonami (Mercedes C, VW Polo). Szczególnie VW ma większe szanse na spopularyzowanie technologii. A co za tym idzie zwiększenie podaży: wciąż jest niewiele telefonów dostosowanych do MirrorLink. Jeśli zatem, jeszcze nie zwątpiłeś w ciekawą technologię wciąż masz szanse, że cierpliwość wreszcie zostanie wynagrodzona.

 






Tomasz Okurowski
Wszędzie gdzie się pojawi niestrudzenie opowiada o nowoczesnych technologiach w domu i w samochodzie. Z inteligentnym domem, nawigacją, lokalizacją, car audio i samochodami connected za pan brat.




Poprzedni wpis

TEST: Czy jedzie z nami Parrot?

Następny wpis

TEST: Yanosik kontra RadarStop i Rysiek – kto myli się najbardziej





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij