Najnowsze

TEST: Suzuki SX4 S-CROSS – w samochodzie to, co w telefonie, ale tylko na postoju

Connected Cars / Testy / 26 sierpnia 2015

Wygląda jak tablet dobrej marki, działa jak tablet dobrej marki, a na dodatek pozwala sklonować funkcje smartfona. Mowa o systemie infotainment w Suzuki SX4 S-CROSS. Jest tylko jedno ale: wszystko działa do chwili, gdy zwolni się hamulec ręczny.

MirrorLink to – w dużym skrócie – technologia umożliwiająca sprzężenie radia w samochodzie z urządzeniem mobilnym, a dokładniej – z niektórymi aplikacjami. Po co? By posługując się pokładowym systemem infotainment mieć dostęp do rozwiązań, z których na co dzień korzysta się w smartfonie, czy w tablecie. W teorii – cudo. Bo jak nie cieszyć się ze sprawdzonej nawigacji pojawiającej się na wyświetlaczu samochodowego sprzętu car audio i być tym samym niezależnym od wątpliwej jakości rozwiązania oferowanego przez producenta auta (o ile w ogóle nawigacja jest elementem wyposażenia pojazdu)? Jak nie radować się, używając ulubionego odtwarzacza muzyki i widząc odebrane SMS-y i maile? I móc sterować poszczególnymi funkcjami bez dotykania smartfona? W praktyce, w przypadku Suzuki SX4 S-CROSS, sprawa nie wygląda już tak różowo.

fot. Maciej Pobocha

fot. Maciej Pobocha

Ułomny MirrorLink

Kupując SX4 S-CROSS można mieć fabryczne radio z MirrorLink. Warunek jest tylko jeden: trzeba wybrać najdroższą wersję wyposażenia XLED. W zamian dostaje się możliwość sklonowania wybranych funkcji smartfona. Podstawowy warunek jest taki, że telefon musi współpracować z systemem, co nie jest takie oczywiste. Liczba kompatybilnych urządzeń wydłuża się co prawda z dnia na dzień, ale przyrost ten dotyczy nowo wprowadzanych modeli. W efekcie użytkownik np. Samsunga Galaxy S4 może zapomnieć o połączeniu się z MirrorLink w swoim Suzuki. Podobnie jak właściciel iPhone’a czy Nokii/Microsoft Lumia. Klapa.

A nawet jeśli ma się smartfona działającego z systemem (np. Sony Xperia Z, HTC One M8), to bez znajomości języka obcego (chociażby angielskiego) trudno będzie się zorientować jak się sprawują poszczególne funkcje. Producent nie przewidział bowiem menu w języku polskim, podobnie jak w przypadku pozostałych rozwiązań infotainment, czyli nawigacji, radia i zestawu głośnomówiącego.

fot. Tomasz Okurowski

fot. Tomasz Okurowski

Wracając do radia z MirrorLink: liczba i rodzaj aplikacji dostępnych z poziomu radia zależy od telefonu, z którym zostało ono sparowane. Standardem są nawigacja (np. Google, Sygic lub Wisepilot), kalendarz, odtwarzacz muzyki, budzik i zegar. Ale… Mimo wielokrotnych prób i zmieniania telefonów (wspomniane już Sony Xperia Z, HTC One M8, a także stara Nokia 701 z Symbianem) system nie pozwalał na korzystanie z żadnej z nich w trakcie jazdy, informując o tym stosowanym komunikatem (oczywiście po angielsku). Przy czym za jazdę uważał moment, w którym zwolniony został hamulec ręczny. Wyłączały się i nawigacja, i odtwarzacz muzyki, i kalendarz. Ustalmy przy tym jedno: o ile ze względów bezpieczeństwa zrozumiałe jest, że niektórzy producenci blokują możliwość obsługiwania portali społecznościowych czy odtwarzaczy filmów gdy auto jest w ruchu, o tyle uniemożliwienie posługiwania się nawigacją to mało śmieszny żart.

fot. Tomasz Okurowski

fot. Tomasz Okurowski

Warto przy okazji wspomnieć, że podczas prób korzystania z MirrorLink system kilkakrotnie się zawieszał (przykład na zdjęciu poniżej), a ratunkiem było całkowite odcięcie zasilania z użyciem przycisku start (Suzuki ma bezdotykowy kluczyk bez tradycyjnej stacyjki).

fot. Tomasz Okurowski

fot. Tomasz Okurowski

Intuicyjność i wysoka jakość

Poza MirrorLink system w Suzuki obejmuje nawigację, zestaw głośnomówiący i radio. Korzystanie z nich to przyjemność za sprawą prostoty obsługi i świetnej jakości ekranu. Wygląda on jak w tabletach dobrej marki i tak też działa – dotykowość jest świetna, a ruchy szczypania i przesuwania są płynne.

W przypadku nawigacji przyczepić się można do utrudnionego odczytu przebiegu trasy w przypadku pojawienia się brył 3D oraz braku informacji o bieżących utrudnieniach na drogach pochodzących z TMC.

fot. Tomasz Okurowski

fot. Tomasz Okurowski

Podsumowanie

Brak obsługi w języku polskim i niemożność korzystania w funkcji MirrorLink podczas jazdy w zasadzie dyskwalifikują system stosowany w Suzuki SX4 S-CROSS. Cieszy jakość wyświetlacza i intuicyjność obsługi, ale to za mało jak na dzisiejsze wymagania fanów nowych technologii.

Zalety:

+ wysoka jakość obrazu

+ czuła warstwa dotykowa wyświetlacza

+ prostota obsługi

Wady:

– zawieszanie się systemu MirrorLink

– brak możliwości korzystania z aplikacji poprzez radio podczas jazdy

– brak w nawigacji bieżących ostrzeżeń o sytuacji na drodze

– brak obsługi w języku polskim

– brak informacji o kompatybilności z MirrorLink

 






Maciej Pobocha
Od ponad 10 lat związany z mediami. Fan nowych technologii. Lubi zaskakiwać i być zaskakiwany informacjami dotyczącymi niekonwencjonalnych rozwiązań – niezależnie od branży, jakiej dotyczą.




Poprzedni wpis

Monitoring monitoringowi nierówny

Następny wpis

Firmy zwiększają wydatki na cyberbezpieczeństwo. Rynek zabezpieczeń wzrósł o 8 proc.





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij