Najnowsze

Zakupy w sklepie zlokalizujemy z niemal wojskową precyzją

Connected Shopping / Top3 / 17 marca 2016

Supermarkety w Zjednoczonych Emiratach Arabskich inwestują w technologię lokalizacji światłem. Wszystko po to, by klienci trafiali tam gdzie trzeba.

Lokalizacja wewnątrz budynków wkracza na nowy poziom. Nie wystarczy już informacja jak dotrzeć do przejścia podziemnego, schodów na wyższe piętro czy wyjścia na parking. Równie ważne staje się namierzenie miejsca ekspozycji marchewki, kurczaka, kiełbasy, mleka, pieluch czy proszku do prania. Innymi słowy: trafienie do tych punktów na terenie supermarketu, w których znajduje się towar najbardziej interesujący potencjalnego klienta. Z perspektywy konsumenta: oszczędność czasu. Z perspektywy sprzedawcy: zadowolenie kupujących i przewaga nad konkurencją, co nie pozostaje bez wpływu na efektywność programów lojalnościowych.

System pozycjonowania w supermarkecie nie jest odległą wizją. Jedną z pierwszych instalacji wdrożono we Francji: zadania podjął się Philips na zlecenie sieci Carrefour (LINK). Teraz Holendrzy pracują nad kolejnym projektem – w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tym razem program realizowany jest wspólnie z jeszcze jednym partnerem, amerykańską firmą Aisle411, specjalistą od cyfrowej kartografii sklepów i innych obiektów.

Inwestorem jest lokalna sieć supermarketów Aswaaq, która wdraża nowy system pozycjonowania w swoim sklepie w Dubaju. W placówce handlowej wykorzystano bardzo dokładną cyfrową mapę wnętrza opracowaną przez Amerykanów oraz oświetlenie komunikujące się z aplikacją w smartfonie klienta jednokierunkowo – od opraw LED do urządzenia mobilnego. Do transmisji informacji wykorzystywane jest światło niewidoczne dla ludzkiego oka, ale wykrywane przez obiektyw smartfona. Nie powinno zatem przeszkadzać jakiejkolwiek osobie znajdującej się na terenie placówki.

Na potrzeby supermarketu opracowano jeszcze aplikację dla klientów. Jej głównym zadaniem jest ułatwienie zakupów poprzez przygotowywanie listy, udostępnianej systemowi w sklepie. Znając zaś zestawienie planowanych zakupów, łatwiej jest przygotować wskazówki nawigacyjne i prowadzić klienta po placówce: krok po kroku, skręt po skręcie, od regału do regału.

Wizyta w sklepie będzie zatem wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie. Unikniemy niepotrzebnego kluczenia między regałami, kiedy pozycje na liście zakupów nie są ułożone we właściwej kolejności. Koniec z kilkukrotnymi wizytami w dziale warzywnym przerywanymi eskapadami do sektorów z chemią, artykułami przemysłowymi, wędliną, nabiałem czy tekstyliami. Wszystkie poszukiwane produkty będą posegregowane tak, by wizyta nie wymagała niepotrzebnego kluczenia. Rodzi się przy tym pytanie, czy rozwiązania ułatwiające wyszukanie towarów nie wpłyną na pogorszenie wyników handlowych? Klient spacerujący po sklepie zwykle bowiem wkłada do koszyka także te produkty, których nie uwzględnił na liście.

Jest za to druga strona medalu. Osoba, która doceni wygodę zakupów i oszczędność czasu, chętniej wróci do supermarketu. W połączeniu z zachętami przygotowywanymi w ramach programów lojalnościowych oznacza to duże szanse na sukces. I perspektywy na wzbogacenie oferty o usługi partnerów, czyli firm trzecich. Jeśli w ramach jednej aplikacji połączyć funkcję nawigowania do produktów, porządkowania listy zakupów oraz usług finansowych (szybki kredyt na np. sprzęt AGD czy RTV), to łatwiej będzie zyskać lojalność klienta. I konsekwentnie budować spersonalizowaną ofertę. Dziś supermarket sprzeda wiernemu konsumentowi pieluchy, żywność i inne podstawowe artykuły. Jutro kino domowe, lodówkę, pralkę czy telewizor. A pojutrze zaoferuje ubezpieczenie samochodu (nowe zjawisko – connected insurance) czy kredyt na większą inwestycję.

„Stosowanie różnych kanałów kontaktu z konsumentami z jednej strony zwiększa promień dotarcia z ofertą do klientów dotychczas niezainteresowanych, z drugiej strony daje wszystkim możliwość wyboru i wpływa na wzrost lojalności” – podkreśla Jakub Głąb, dyrektor w firmie Vsoft w publikacji „Czas – towar potrzebny od zaraz”.

Za pomocą ulubionej aplikacji klient często chce obsłużyć wiele spraw. Danie mu takiej opcji może być czynnikiem decydującym o wyborze dostawcy produktu czy usługi. Często konsument jest skłonny zapłacić więcej za produkt, jeśli wie, że ma go pod ręką w aplikacji i że zawsze znajdzie w niej coś ciekawego – dodaje Jakub Głąb.

Czy zatem już niedługo wizyta w supermarkecie przestanie się kojarzyć z polowaniem na promocje i krążeniem pomiędzy koszami wypełnionymi produktami z wyprzedaży? Czy z reklam i filmów znikną ckliwe sceny par nawiązujących ze sobą pierwszy romantyczny kontakt przy półce z karmą dla kotów czy regałem z jogurtami? Wizja przemieszczających się po sklepie wszystkich klientów wpatrzonych w smartfony jest bliższa ziszczenia niż nam się wydaje.






Tomasz Okurowski
Wszędzie gdzie się pojawi niestrudzenie opowiada o nowoczesnych technologiach w domu i w samochodzie. Z inteligentnym domem, nawigacją, lokalizacją, car audio i samochodami connected za pan brat.




Poprzedni wpis

Niechciana poczta staje się coraz większym problemem

Następny wpis

Czy twoje zdrowie będzie niedługo zdalnie monitorowane?





Zobacz także



This site is using the Seo Wizard plugin by http://seo.uk.net/

PLIKI COOKIES: Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Zamknij